Fot. Źródło: www.theguardian.com

O pozytywnych skutkach zmniejszenia natężenia ruchu w miastach

Sieci LTN (low-traffic neighbourhoods) mają na celu zachęcanie mieszkańców do poruszania się po mieście pieszo lub rowerem.

Do tej formy przemieszczania się ma zachęcać przekształcenie niektórych ulic w trasy piesze i rowerowe, z ograniczonym ruchem pojazdów silnikowych.

Analiza zgromadzanych w Londynie danych policyjnych jednoznacznie wskazuje, że sieci LTN mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo na drogach: liczba wypadków i innych zdarzeń drogowych na terenach objętych tego typu programami zmniejszyła się o połowę w porównaniu z obszarami, gdzie ich nie wprowadzono. Poziom bezpieczeństwa natomiast zwiększył się ponad dwukrotnie w porównaniu do miejsc z ograniczeniem prędkości do 20 mil na godzinę. Badanie, w którym przeanalizowano dane dotyczące ofiar w 72 dzielnicach o małym natężeniu ruchu wykazało także znaczne zmniejszenie liczby obrażeń wśród pieszych i kierowców.

Warto przy tym zaznaczyć, że sieci LTN mogą mieć szczególne znaczenie w przypadku mniejszych dróg miejskich, ponieważ w Wielkiej Brytanii ponad połowa wszystkich ofiar wypadków wśród pieszych ma miejsce właśnie na tych drogach, podobnie jak jedna trzecia wszystkich ofiar śmiertelnych.

Więcej na ten temat tutaj

Analizy dotyczące ruchu miejskiego i najczęściej wykorzystywanych przez mieszkańców form przemieszczania się prowadzili także Niemcy. Wnioski z nich płynące były dość zaskakujące. Okazało się, że mieszkańcy, także przedsiębiorcy, w tym właściciele punktów handlowych w centrach miast nie znają nawyków komunikacyjnych swoich klientów.

W większości byli oni przekonani, że mieszkają oni w odległości 1-2 km od miejsc zakupów i dlatego robiąc je najczęściej korzystają z własnych samochodów. Okazało się jednak, że ponad połowa kupujących mieszka bliżej niż kilometr od miejsca zakupów i do miejsc zakupów dociera w przeważającej większości pieszo. Korzystający z samochodu okazali się najmniejszą grupą: stanowili jedynie 6,6% kupujących. Sprzedawcy zaś szacowali udział tej grupy na ponad 20%. Badanie było realizowane między czerwcem a wrześniem zeszłego roku, na dwóch berlińskich ulicach handlowych: Kottbusser Damm i Hermannstraße. Ankiety zostały wypełnione przez około 2 tysiące kupujących i 145 właścicieli sklepów.

Badanie to pokazuje, że zmieniają się nawyki transportowe mieszkańców miast. Zamiast korzystać z samochodów, robią zakupy w blisko położonych sklepach, aby dotrzeć tam pieszo, rowerem lub komunikacją publiczną. W porównaniu do klientów zmotoryzowanych znacznie więcej wydają na zakupy tygodniowo: ponad 90 tysięcy euro (w tym piesi ok. 60 tyś. Euro). To niezbity dowód na to, że lokalne przedsiębiorstwa sporo korzystają na osobach mieszkających w najbliższej okolicy, które używają innych niż samochody, środków transportu.

Więcej o tym tutaj